GIMNAZJALNY TWÓR!

08:42

Hej :)

W dzisiejszym poście za zgodą mojej koleżanki udostępnię wam fragment książki jej autorstwa!
"Gimnazjalny twór" to książka pisana przez gimnazjalistkę o gimnazjum, do którego uczęszcza. Możecie się z niej dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy o zachowaniach dzisiejszej młodzieży czy o tym jak z perspektywy uczniów polega gimnazjalne życie.
ZAPRASZAM!

KILKA SŁÓW DO WAS
 Książka nie ma na celu obrazy polskiego szkolnictwa ,uczniów bądź nauczycieli. Chciałabym aby ludzie, którzy wypowiadają się negatywnie o polskich gimnazjach , zamiast oceniać zaczęli słuchać, co my uczniowie mam do powiedzenia i jak życie szkolne wygląda z naszej perspektywy.
Miłego czytania. K.M

O SZTUCE SELFIE
Patrząc na aktualności z popularnego facebooka można dostrzec wielką gwiazdę. Jest ona na każdym zdjęciu. Błyszczy swoim nienagannym uśmiechem. Tak , nasze szkolne lustro w toalecie stało się największym fejmem. Wyszukane pozy i mimika twarzy są niemalże na każdej fotografii sztuczne ! Pełny makijaż , oczywiście o manicurze nie wspomnę to jedna wielka maska osób ,które próbują coś ukryć przed światem . Istnieje też druga możliwość ,którą częściej można napotkać ,a polega ona na tym, że osoby ,które robią sobie selfie są po prostu puste i zapatrzone w siebie. Tacy ludzie mają śmieszną manię ,która czasem doprowadza mnie do płaczu…rzecz jasna, że ze śmiechu. Weźmy jedno takie zdjęcie , bez 300 lajków się nie obędzie , cóż co kto lubi – osobiście w lalkach nie gustuję . I się zaczyna załóżmy ,że osoba ze zdjęcia to x a osoba komentująca to y (jakże matematycznie) y: jejciu kicia jakie słitaśne zdjątko piękna jesteś ;* x: co Ty słońce mówisz ,ja piękna ? y: tak tak żabciu Przewińmy te 100 komentarzy i zauważmy ,że ludzie dodający takowe zdjęcia tylko czekają na to aby im wmówić jacy to oni są pięknie. A nie ,przepraszam – oni to wiedzą,ale chcą to udowodnić każdemu ,kto czyta te komentarze. Kolejnym przypadkiem jest zjawisko lajk za lajk zwany również „ ja ci lajkne,bo cie lubie”. Tak się zastanawiam skąd się biorą te znajomości z 600 osbami – nie będę w to wnikać , przynajmniej nie w tej książce.

GIMNAZJALIŚCI NIE GĘSI , IŻ SWÓJ JĘZYK MAJĄ
 Rozdział z numerem drugim będzie poświęcony slangowi ,który panuje wśród uczniów.
Siema
 Elo
 Cześć
 Hej
 Lachon
 Dzidzia
 Kociak
 Słitaśne
 Ciacho
 Seksiak
 I inne tego typu słowa to w zasadzie mała część tego co można usłyszeć na korytarzach. Co dominuje w słownictwie typowego gimnazjalisty ? Przekleństwa i wyrazy zaczerpnięte z najczęściej języka angielskiego. W dobie XXI wieku jakże bogaty w słowa język polski zanika na rzecz ograniczeń dzisiejszej młodzieży. Nie obwiniajmy się uczniowie! To nie tylko nasza zasługa! Każdy chce być na czasie lub inaczej ,każdy chce być na bieżąco. Nauczyciele ,którzy powinni (tak mi się wydaje ) dawać przykład w szkole używają słów typu ok zamiast słowa dobrze… Oczywiście nie będę kwestionować istotnego faktu jakim jest sztuczne z pozoru brzmienie słowa „dobrze”. Skoro już jesteśmy przy kwestii jakiegokolwiek autorytetu zacznijmy może od miejsca ,z którego powinniśmy wynieść pewne wartości i zasady , z domu . Czytając ostatnio pewne artykuły doznałam lekko mówiąc szoku. Dlaczego? Wyczytałam w owym artykule ,że niektóre matki próbują się unowocześnić i składają propozycje dzieciom mówienia do nich po imieniu. Zainscenizujmy pewną sytuację.

Jest to dosłownie mała cząstka tego co autorka ma do "zaprezentowania".
Mam nadzieję na masę opinii od was w komentarzach!!!
Do zobaczenia niedługo!

You Might Also Like

4 komentarze

  1. Mega fajnie! "mega"- taka na czasie jestem! :D
    Poważnie mówię, świetne! Niech pisze dalej, ma dziewczyna do tego rękę, a kiedy już wyda te książkę będę pierwsza, która ją kupi! :)
    Ja chodzę do elitarnej szkoły, ale nie mogę powiedzieć, że jest idealnie. No nie chcę narzekać tutaj ;)
    Przekaż koleżance moje szczere gratulacje :)
    www.acratello.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autorka tekstu bardzo dziękuje za te miłe słowa

      Usuń
  2. Wydaje się ciekawe, chociaż raczej nie sądzę, że da radę do wydać - ale co tam, warto na to liczyć. Bo pisane ciekawie. Ja tam jestem w szkole katolickiej (w Nazarecie) i nie dość, że kultura, to jest po prostu fajnie, bez stresu(mimo, że to najlepsza szkoła w mieście) i ogólnie w porządku. Co nie zmienia faktu, że selfie jest dużo (ja tam wolę mówić na to samoj*bki, ale jak kto woli...), no ale kto co lubi :D I tak jest lepiej, niż gdzie indziej. Tylko.... "Wyczytałam w owym artykule ,że niektóre matki próbują się unowocześnić i składają propozycje dzieciom mówienia do nich po imieniu." nie zrozumiałam do końca tego zdania, może w dalszym ciągu bym to bardziej ogarnęła. Co jest dziwnego w mówieniu po imieniu? Czy może dziwne jest to, że unowocześnieniem jest mówienie po imieniu, a powinno to się rozumieć samo przez się?

    Tak to dobrze, styl całkiem fajny ^.-

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo jest mi miło przeczytać tak ważne dla mnie słowa! Dziękuję i pozdrawiam - ciąg dalszy w trakcie pisania :)

    OdpowiedzUsuń

♥ Podaj link do bloga, zawsze zaglądam do wszystkich ♥
♥ Złośliwe komentarze są usuwane ♥
♥ Wysil się i napisz szczerze, a odwdzięczę się ♥